Telewizor na ścianie – samodzielny montaż

Obecnie dostępne w sprzedaży telewizory to płaskie odbiorniki, które mogą być bez problemu zamontowane bezpośrednio na ścianie. Dzięki temu przede wszystkim oszczędzamy dość sporo miejsca, nie musimy bowiem wstawiać kolejnego mebla, na którym mógłby on stać. Wiele osób uważa, także, iż taki montaż jest znacznie lepszy, gdyż nie ma ryzyka, że niechcący go potrącimy i spadnie, ulegając uszkodzeniu. Czytaj dalej Telewizor na ścianie – samodzielny montaż

Jak zrobić nawadniacz do naszych roślin?

Wszystkie rośliny, a zwłaszcza te doniczkowe potrzebują poświęcenia im sporej ilości uwagi. Chodzi o ich pielęgnację, ale przede wszystkim odpowiednie podlewanie, aby zawsze mogły wyglądać pięknie i zdrowo. Problem pojawia się w momencie kiedy planujemy dłuższy wyjazd, ale nie mamy komu powierzyć opieki nad naszymi roślinami. W takiej sytuacji świetnie sprawdzi się właśnie nawadniacz, który kupić można w sklepach ogrodniczych, ale w łatwy sposób zrobimy go również sami.

Miska z wodą załatwi sprawę

Do wykonania nawadniacza może nam wystarczyć zwykła miska, rurka oraz spinacz. W tym przypadku miska napełniona wodą musi się znaleźć powyżej naszego kwiatka więc warto postawić ją chociażby na taborecie. Następnie wkładamy do niej rurkę, którą możemy przymocować, na przykład za pomocą taśmy i delikatnie ją zasysamy z drugiej strony tak by woda zaczęła z niej lecieć. Rurkę wkładamy do doniczki, po czym zaciskamy ją wspomnianym spinaczem, albo klamerką. Ważne by woda przestała się lać, a zaczęła delikatnie cieknąć kropelkami.

Zwykła butelka

Drugim ze sposobów jest użycie plastikowej butelki wraz z zakrętką. Jeśli donica z rośliną jest większych rozmiarów po prostu robimy w nakrętce małą dziurkę, po czym zakręcamy nią butelkę z wodą. Tak przygotowany nawadniacz ustawiamy do góry nogami w ziemi naszego kwiatka i czymś go podpieramy.

Jeśli doniczka jest jednak mniejsza warto skorzystać z pomocy rurki. W takiej sytuacji dziurka w zakrętce powinna być nieco większa, tak aby zmieściła się w niej mała rurka. Musimy też zadbać o to aby jakoś ją przymocować do zakrętki, chociażby zwykłą plasteliną. Następnie, tak samo jak w poprzednim przypadku, odwracamy butelkę do góry nogami i wciskamy rurkę trochę głębiej w ziemię.

Testujemy

Zanim nadejdzie dzień naszego wyjazdu warto zrobić test naszego nawadniacza. Bez względu na to, który z opisanych sposobów wybierzmy, warto sprawdzić chociażby na ile dni wystarczy naszej roślinie określona ilość wody. Jeśli okaże się, że „pije” jej dużo może będzie trzeba użyć większej miski albo butelki. Dzięki takiemu testowi na pewno będziemy spokojniejsi o stan naszych roślin.

Uprawianie kiełków w domu

Nie od dziś wiadomo, że jedzenie kiełków jest bardzo zdrowe, ze względu na fakt, iż skrywają one w sobie mnóstwo cennych składników. Ich rodzajów jest niezwykle dużo, dlatego każdy może wybrać swoje ulubione. Oczywiście najlepiej smakują te świeże, dlatego coraz więcej osób szuka sposobów na ich szybkie i łatwe wyhodowanie w zaciszu własnego domu. Nie jest to nic trudnego, a dzięki temu nasze kanapki czy sałatki nabiorą z pewnością lepszego smaku.

Pójście na łatwiznę

Rzecz jasna, jeśli ktoś nie ma ochoty bawić się w majsterkowicza może zakupić gotową kiełkownicę, która jest już dostępna w wielu sklepach ze zdrową żywnością. Bez problemu także kupimy ją w Internecie, jednak trzeba się zastanowić czy warto wydawać pieniądze jeżeli kiełki możemy wyhodować przy pomocy słoika czy zwykłego talerzyka? Nie mówiąc już o radości jaką daje nam samo wykonanie takiego projektu.

Słoiki

Sposób ze słoikiem jest trochę skomplikowany i wymaga od nas poświęcenia nieco czasu, ale warto spróbować swoich sił. Zaczynamy od wypłukania naszych nasion oraz namaczania ich przez około 5-8 godzin. Następnie po raz kolejny musimy przepłukać nasze nasionka i przesypać je do małego słoika na wysokość około dwóch centymetrów. Zalewamy je obficie wodą, po czym na słoik zakładamy gazę i obwiązujemy ją jakimś sznurkiem. Tak przygotowany słoik odstawiamy na kolejne osiem godzin.

Kiedy czas minie odlewamy wodę i nasz słoik układamy ukośnie na innym, większym słoiku. Chodzi przede wszystkim o to aby woda z małego słoika mogła ściekać do tego dużego, ale także aby nasionka miały dostęp do powietrza. Niestety na tym nasza praca się nie kończy, ponieważ dwa albo trzy razy dziennie musimy powtarzać przepłukiwanie nasionek. Muszę być one bowiem cały czas wilgotne.

Talerzyk

Bardzo znanym sposobem chyba każdemu z nas jest uprawianie nasionek na talerzyku. Zapewne wszyscy musieli się zmierzyć bowiem z takim zadaniem w szkole podstawowej. Na talerzyku układamy zatem gazę albo ligninę, które zalewamy wodą, tak by były bardzo mokre. Następnie rozsypujemy nasionka i dbamy o to by zawsze miały zapewnione wilgotne podłoże. I to wszystko – czekamy tylko aż pięknie urosną.

Porządek w narzędziach

Narzędzia to zazwyczaj hobby większości mężczyzn. Panowie lubią kupować dobre sprzęty, gwoździe i wiele innych przydatnych w domu elementów. Jednak bywa, że mają dość spory problem z utrzymaniem ich w porządku, zwłaszcza jak mają sporą ilość. Poza tym często szybkie wyszukanie niezbędnego w danej chwili narzędzia też nie jest łatwe. Jednak dzisiaj mamy bardzo wiele możliwości, aby szybko i przede wszystkim skutecznie uporządkować narzędzia. Czytaj dalej Porządek w narzędziach

Prosty karmnik dla ptaków

Zima to niezwykle trudny okres dla wielu zwierząt, które mają problemy ze znalezieniem odpowiedniej ilości pokarmu. Dlatego też, mnóstwo osób, które troszczą się o los zwierzaków chce w jakiś sposób im pomóc. Z pewnością jednym z najprostszych jest stworzenie karmnika dla ptaków. Prace nad taką konstrukcją mogą być świetną zabawą, szczególnie dla dzieci, a przy okazji wesprzemy te małe stworzonka.

Wystarczy butelka

Żeby szybko i łatwo zrobić karmnik dla ptaków będziemy potrzebować plastikowej butelki – najlepiej litrowej, listewki, niewielkiej deseczki, taśmy oraz podstawowych narzędzi. Pracę zaczynamy od przymocowania butelki do listewki, mniej więcej w jej połowie. Robimy to przy pomocy mocniejszej taśmy klejącej. Musi ona bowiem utrzymać nie tylko samą butelkę, ale również jej zawartość. Kiedy będziemy już pewni, że butelka pozostanie na swoim miejscu, ustawiamy ją w jej normalnej pozycji i wsypujemy ziarno dla ptaków.

W następnym kroku musimy zamontować deseczkę, z której ptaki będą mogły zjadać pokarm. Z pomocą wkrętów przymocowujemy naszą deseczkę do listewki, około 0,5 cm do 2 cm nad wylotem butelki. Aby jedzenie nie wypadało warto się również zatroszczyć o wmontowanie do deseczki nawet niewielkich ścianek na jej brzegach. Teraz możemy odwrócić całą konstrukcję. Na deseczkę powinno się wysypać ziarno z butelki, które będzie się samoczynnie dopełniało, gdy ptaki wyjedzą już wszystko ze stojaka. Jeśli cały mechanizm zadziała, możemy przybić listewkę do drzewa czy chociażby szopy na narzędzia.

Zabezpieczenia i uzupełnianie

Montujący wykonany przez nas karmnik musimy pamiętać by znalazł się on w odpowiednim miejscu i na dobrej wysokości. Jeśli będzie za nisko lub dostęp do niego będzie zbyt łatwy mogą się do niego dostać drapieżniki czy nawet koty, które skutecznie mogą zrujnować naszą pracę.

Z kolei uzupełniać ziarna w butelce możemy na przykład poprzez demontowanie deseczki i napełnienie butelki tak jak za pierwszym razem. Innym sposobem jest odcięcie dna butelki i wsypywanie pokarmu przez powstały otwór. W tym przypadku musimy jednak pamiętać aby za każdym razem dobrze go zaklejać i zabezpieczać aby ziarno nie zamokło i nie zgniło.

Jak zmierzyć ciśnienie atmosferyczne domowymi sposobami?

Wiele osób dość mocno odczuwa drastyczne zmiany ciśnienia atmosferycznego. W niektórych przypadkach są to bóle głowy czy też ogólne złe samopoczucie danego dnia. Z tego powodu również często możemy usłyszeć o wzroście lub spadku ciśnienia atmosferycznego w trakcie prognoz pogody. Jeśli jednak chcielibyśmy mieć informacje z pierwszej ręki możemy własnoręcznie stworzyć barometr, który powie nam czego możemy oczekiwać danego dnia.

Woda prawdę Ci powie

Do wykonania jednego z najprostszych barometrów wystarczy nam tak naprawdę miska, szklana butelka i oczywiście woda. Zarówno miskę jak i butelkę napełniamy wodą. W przypadku miski, poziom wody powinien sięgać ¼ jej wysokości, natomiast butelkę napełniamy do połowy. Następnie czeka nas chyba najtrudniejsze zadanie, czyli odwrócenie butelki do góry nogami, tak aby woda się z niej nie wylała i umieszczenie jej szyjki w misce. Możemy tego dokonać zatykając wylot szyjki palcami, albo przytykając do niego nakrętkę, a następnie usuwając ją gdy wspomniany wylot znajdzie się pod wodą. Musimy uzyskać efekt zmieszania się wody z miski, z tą z butelki. Opartą o brzeg miski butelkę możemy przymocować na przykład taśmą, tak aby się nie poruszała. Po ustaniu się wody, na butelce zaznaczamy jej poziom, chociażby za pomocą taśmy czy plastra.

Jeśli poziom wody w butelce obniży się to znaczy, że również ciśnienie atmosferyczne spadło i możliwy jest deszcz. Wyższy poziom wody natomiast to oznaka wzrostu ciśnienia i ładnej pogody.

Słoik jako barometr

Inny rodzaj barometru możemy wykonać przy pomocy słoika, balonika, gumek recepturek i wykałaczki do szaszłyków. Zaczynamy od odcięcia od naszego balonika części, w którą się dmucha, po czym naciągamy go na słoik bez pokrywki. Balonik musi być dość mocno naprężony, a mocujemy go przy pomocy gumek na wysokości gwintu słoika. Dzięki temu uzyskamy coś w rodzaju „błony” na słoiku, na środku której z pomocą zwykłej taśmy mocujemy wykałaczkę. Taki barometr przystawiamy do ściany, do której przyklejamy białą kartkę papieru. To właśnie na niej będziemy zaznaczać wahania naszego wskaźnika z wykałaczki.

Podobnie jak w przypadku butelki z wodą, podniesienie się wskaźnika oznaczać będzie wzrost ciśnienia, a jego obniżenie się, spadek ciśnienia atmosferycznego.

Drapak dla kota

Nie sposób odmówić kotom uroku – to właśnie on sprawia, że tak chętnie trzymamy te czworonogi w naszych domach. Wielu właścicieli kotów zdążyło się jednak przekonać, że przyjaźń z tymi stworzeniami to nie tylko pełne zadowolenia pomruki. Każdy kot musi tępić szybko rosnące pazury, niszcząc nam przy tym tapicerowane meble. Aby tego uniknąć, możemy zrobić mu prosty drapak.

Niezbędne materiały

Jako podstawy naszego drapaka możemy użyć kwadratowego kawałka drewna o wymiarach około pół na pół metra – najlepiej, kiedy będzie to drewno sosnowe, te bowiem sprawia najmniej problemów przy obróbce. Poza nim, niezbędna będzie także drewniana belka lub, jeśli chcemy aby jej przekrój był kwadratowy, kantówka o długości nieco mniejszej, niż metr. Wyposażmy się też w cztery wkrętów do drewna, rolkę dwustronnej taśmy klejącej, kilka średnich gwoździ oraz klej do drewna.

Owijamy belkę sznurem…

Elementem, który pozwoli kotu tępić swoje pazury będzie nawinięty na pionową część drapaka sznur. Najlepiej jest wybrać sznur jutowy o średnicy około półtora centymetra – taki będzie najbardziej wytrzymały. Należy owinąć go wokół belki, a trwałość tego połączenia wzmocnić taśmą dwustronną. Obie końcówki wbijmy dla bezpieczeństwa gwoździami, które zagwarantują, że sznur nie będzie odwijał się z drapaka.

…i łączymy ją z podstawą

Na szczycie belki nawierćmy cztery dziury. Takie same otwory należy także wykonać w deskach. Aby mieć pewność, że bez problemu przełożymy przez nie wkręty, przed wierceniem obliczmy ich pozycję, a miejsce na otwory zaznaczmy za pomocą ołówka stolarskiego. Połączenie można wzmocnić klejem do drewna – wystarczy przed skręceniem posmarować oba elementy.

Drapak jest już właściwie gotowy – możemy zabrać się za jego wykończenie. Weźmy papier ścierny i zeszlifujmy nim podstawę, a kiedy będzie już całkiem gładka dokładnie oczyśćmy jej powierzchnię i odtłuśćmy używając do tego rozpuszczalnika bądź spirytusu denaturowanego. Nałóżmy lakier, olej lub bejcę i poczekajmy, aż wyschnie.

Skuteczny sposób na wyciągniecie drobiazgów spod szafy

Wszyscy to znamy – niewielki, ale bardzo ci potrzebny przedmiot nagle znika. Przeszukujesz wszystkie kąty, a jego ani śladu. Wreszcie okazuje się, że twój drobiazg leży za szafką, pod fotelem, pod łóżkiem lub w innym, trudno dostępnym miejscu. My znaleźliśmy prosty sposób na to, jak radzić sobie w takich sytuacjach.

Teleskopowy chwytak magnetyczny

Jako, że większość często gubionych przedmiotów wykonana jest z metalu, najskuteczniejszym sposobem, dzięki któremu wydobędziemy je ze szczelin naszego domu jest zrobienie magnetycznego chwytaka. Jeszcze łatwiej będzie się nim posługiwać, jeśli magnes umieścimy na teleskopowym wysięgniku, zyskując dzięki temu możliwość regulowania jego długości.

Czego będziemy potrzebować?

Najważniejszy element takiego chwytaka to oczywiście magnes. Jaki wybrać? Biorąc pod uwagę moc przyciągania – która przecież w tym przypadku jest kluczowa – najlepiej zrobimy decydując się na któryś z magnesów neodymowych. Wśród magnesów dostępnych w sklepach, te neodymowe najmocniej przyciągają metalowe przedmioty – dzięki tej właściwości łatwiej wybierzemy spod mebli naszą zgubę.

Poza tym, niezbędna będzie też antenka teleskopowa, którą zdobędziemy na przykład demontując stare, niepotrzebne radio, oraz zapewniająca wygodny chwyt rękojeść – w tej roli sprawdzi się między innymi rączka od połamanego wkrętaka. Nie zaszkodzi też wyposażyć się w mały kawałek izolacji termokurczliwej.

Jak to zrobić?

Większość anten radiowych posiada zaokrągloną końcówkę – to właśnie do niej przymocujemy magnesik. Problemy może jednak sprawić przyklejenie magnesu – aby ich uniknąć, należy szlifierką spiłować zaokrąglenie, aż powstanie płaska powierzchnia. Do tak przygotowanej anteny z łatwością przykleimy magnes, używając do tego zwykłego, szybko wiążącego kleju typu Super Glue. Dla zwiększenia wytrzymałości połączenia, na główkę anteny nałóżmy izolację i podgrzejmy zapalniczką do momentu, kiedy folia dokładnie oplecie nasz chwytak.

Na drugim końcu anteny należy zaś umocować rączkę – jeśli jej otwór montażowy nie jest wystarczająco szeroki, wystarczy rozwiercić go tak, by uzyskać wymaganą średnicę, a następnie połączyć rękojeść z resztą konstrukcji klejem na gorąco lub silikonowym.

Grawerowane meble – to nie takie trudne!

Nudzą cię proste, pozbawione ozdób meble? Ten poradnik na pewno cię zainteresuje – dowiesz się, jak w kilka chwil nadać im zupełnie nowy charakter.

Grawerowane wzory na meblach szczególnie dobrze sprawdzą się w pokoju dziecięcym – zwłaszcza, kiedy będą przedstawiać ich ulubione postaci z bajek – nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by taką dekorację wykorzystać w innym pomieszczeniu. Grawerowanie drewna jest wbrew pozorom bardzo proste. Nie potrzebujesz do tego specjalnych umiejętności – wystarczy grawer, kalka techniczna i trochę wyobraźni. A jeśli jej zabraknie – gotowy wzór.

Jak zrobić szablon

Jak już wspomnieliśmy, szablon możesz wykonać według własnego uznania – zyskasz w ten sposób meble ozdobione dokładnie tak, jak chcesz. Jeśli jednak z różnych przyczyn nie jesteś w stanie narysować wzorów samodzielnie, możesz przerysować go z wydrukowanego obrazu.

Aby to zrobić, kalkę należy umieścić na przerysowywanym obrazie i dokładnie obrysować określone wzory. Podaruj sobie światłocienie i inne ozdobniki – przy grawerowaniu największe znaczenie mają wyraziste kontury i czyste linie.

Grawerowanie krok po kroku

Zanim zaczniesz grawerować, zadbaj o to, by nie zrobić przy tym dużego bałaganu. Problem powstającego przy tym pyłu łatwo rozwiążesz rozkładając wokół folię malarską lub stare gazety – po skończonej pracy po prostu ostrożnie je zbierzesz i wyrzucić, oszczędzając czas, który musiałbyś poświęcić na zamiatanie.

Kalkę przyklej do powierzchni mebla za pomocą taśmy malarskiej upewnij się, że w grawerze znajduje się końcówka do drewna – taka bowiem pozwoli na uzyskanie najlepszych efektów. Przy grawerowaniu nie powinieneś się spieszyć, precyzyjnie prowadząc ostrze po konturze szablonu.

Ewentualne poprawki

Kiedy przeniesiesz już cały wzór na drewno, ściągnij kalkę i oczyść rowki z pyłu. Dokładnie obejrzyj obrazek – jeśli zauważysz pewne niedoskonałości, masz czas na ich poprawę. Dla polepszenia ogólnego efektu, wygrawerowany wzór możesz obrysować flamastrem lub farbą o dowolnym kolorze, a następnie zabezpieczyć całość bezbarwnym lakierem.